Strony

sobota, 10 grudnia 2011

Oszukaniec!

Tak! To o Ptysiu!
Wiecie co? Ja się staram z tym frisbee! Czaję się na miękkie, na SoftFlite. Na jakieś gumowe. Nie chcę go zniechęcać (już raz to zrobiłam Pocket Rocketem i nie chcę ryzykować znowu, szczególnie, ze on na prawdę ma w dupie twarde, bo jego dziąsełka bolą i ząbki!). Bo on się nie szarpie, nawet nie zwraca uwagi...

NIE WIERZCIE TEMU MAŁEMU OBŁUDNIKOWI!
Dzisiaj wyciągnęłam takie "frisbee" z dziurą w środku. Kiedyś chyba pachniało wanilią. Jest jeszcze twardsze niż Pocket Rocket.
Zdjęłąm je z szafy, bez żadnych nadziei i pokazałam mu je. Mój pies dostał szajby. Złapał za nie i zaczął ciągnąc. Nawet nie zdążyłam się zdziwić, jak popędziliśmy do pokoju, a pies dosłownie szalał na dywanie, łapał, przynosił i przeciągał się nim. Wołał jeszcze, jeszcze, chcę jeszcze!
Zabrałam mu chyba w odpowiednim momencie, bo wtedy kiedy jego zainteresowanie było spore i jeszcze wzrastało...



Co za cholerny kłamca! A tak to on ma w dupie szarpanie się nawet głupim Praxisem, tak?! Super! Zapamiętam to sobie ty nie-mój-psie! (Mój pies się nie szarpie frisbee, a szczególnie twardym. Mój pies to olewa i patrzy na mnie z miną "A co ty chcesz ode mnie kobieto?")



Jakiś przełom kurdę!
A tak by the way...
To śniło mi się dzisiaj (Sobota, 10 grudnia), że Ptyś nakręcił się na frisbee, tak na maksa. Wstałam z westchnieniem "Szkoda ze to tylko sen..."

6 komentarzy:

  1. Brawo dla Ptysia! Teraz czekamy na pro ewolucje powietrzne w wykonaniu Ptychosława! xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Może jakoś Cię to pocieszy - nie tylko Ptyś jest w tych kwestiach kłamczuchem ;D.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja Lana złapie tylko to co da się zniszczyć , pogryść i poszarpać na malutkie kawałeczki .
    Ale faktycznie masz rację , że to kłamczuch , ale w przynajmniej w korzystny dla ciebie sposób .
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój Morus niestety każde frisbee dziurawi,każe złapie i przyniesie(to akurat stety).
    Ptysiowi idzie nieźle,poproszę więcej zdjęć.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. No cóż. Mogę tylko napisać: powodzenia z nakręcaniem Ptysia na plastikowe psie talerzyki :3

    OdpowiedzUsuń