Strony

środa, 15 kwietnia 2015

Pimp My Baskerville! czyli Kolorowy Kaganiec DIY :)


    Dziś na szybko :) Kto czyta fanpejdża Miszy ten wie, że Owczar notorycznie dokarmia się witaminą G(jak gówno - szama równo #sucharDnia :D), ale nie tylko. Zdarzyło jej się już odkurzać rozrzucony chleb, makaron z czterema rodzajami pleśni z (chyba) serem czy poświąteczne rozrzucone "dla ptaszków" wypieki. Zawąchuje się też od czasu do czasu nad wywalonymi gdzieś kośćmi, szyneczkami czy kiełbaskami. Niestety mimo intensywnego wałkowania opanowania emocji, rezygnowania z żarcia takich rarytasów i wypluwania na komendę od czasu do czasu i bardzo nieregularnie zdarza jej się jednak coś sprzątnąć olewając moje PLUJ! i uciekając jakby gonił ją podstarzały autobus linii 113. Nigdy na smyczy, zawsze na luzie.
     No ok, psa nie zmienię. Mogłabym wałkować z nią to dalej, klikając, nagradzając i pacając po główce za dobry wybór, jednak mam wrażenie, że byłaby to dla nas loteria - bo kto wie czy znowu nie zaprzestanie na 4-5 miesięcy jedzenia śmieci, aby potem jednak na coś się skusić? Na coś z gwoździem, szkłem, pinezką, szpilką czy trutką? Nie stać mnie finansowo ani emocjonalnie na takie ryzyko, więc postanowiłam zainwestować. W moim wypadku inwestycja to albo obroża elektryczna albo kaganiec. W związku z bólem dupy środowisk psich na sam skrót OE, moją niechęć do tłumaczenia się komukolwiek z czegokolwiek(szczególnie tym od szkolenia pozytywnego) i - co najważniejsze - niedobór finansowy, postawiłam na kaganiec.
     Wybór był dla mnie banalny - Baskerville Ultra Muzzle. Dlaczego? Ano dlatego, że chopo jest psim hantelkiem do wyrabiania mięśni karku i banalnie łatwo byłoby go zdjąć mojemu psu. Ze względu na drugi czynnik odpadły też praktycznie wszystkie kagańce proponowane przez sklepy zoologiczne. Misza jest mistrzynią uwalniania się z kraty - ma taki kształt głowy, który jest wręcz stworzony do wymykania się z wszelakich pasków. Ok, zatem - Baskerville.
     Kupując tą kratę gotowa byłam do tego, że będzie wymagała pewnych przeróbek. Przede wszystkim w niedalekiej przyszłości dół musi zostać odrobinę bardziej zabudowany, na nosie wyląduje coś miękkiego, ale zanim to się stanie postanowiłam zmienić ogólny wygląd kagańca.
W przeciwieństwie do wielu użytkowników krat nie chcę, żeby mój pies budził niepokój innych użytkowników ścieżek parkowych lub rowerowych. Miszon zjada kupy a nie ludzi i niech tak zostanie. Owczarek, wrazliwa na mowę ciała... bardzo często boi się ludzi, którzy okazują jej strach lub niechęć. A jak się boi to albo schizuje... albo oszczekuje.
     Wobec tego kratę trzeba było zmienić na trochę bardziej People - Friendly :) Dodatkowo dochodzi aspekt Mojego Wewnętrznego Estety. Niby ten Baskerville fajny, ale jednak paskudny i wstrętny. Dodatkowo - nie lubię mieć rzeczy takich jak mają wszyscy... Więc trzeba to było zmienić.
Jak? Ano potrzebne nam były trzy rzeczy - kaganiec Baskerville rozm. 4(na pitt bulla :D!), nożyczki i duuużo rożowej taśmy klejącej (kto zamawiał u mnie rysunek w ciągu ostatnich 8 miesięcy ten doskonale zna wzorek :D).
Co z tym robić chyba nie muszę dłużej tłumaczyć. Kaganiec obklejamy zwracając uwagę na kilka kwestii, przede wszystkim: nie zostawiamy ostrych krawędzi od wewnętrznej strony kagańca, staramy się tak wykańczać pojedyncze pasma, żeby ich zakończenie było od zewnątrz i... no cóż, dobrze się bawimy?
Jeżeli ktoś ma wątpliwości czy taśma nie będzie obcierać psiego pyska - po prostu nie zaklejać góry. Mi to w sumie było obojętne, bo i tak góra będzie odpowiednio dostosowana :)
Jakieś 1.5-2h później kaganiec wyglądał tak.
Dodatkową zaletą tego ulepszenia jest fakt, że nawet jeśli gdzieś mi wypadnie, albo Misza wykombinuje jak go zdjąć(chociaż na razie wydaje się, że go kocha :)) to łatwo będzie go namierzyć - czy to na ziemi czy w trawie :)
No to co? To do roboty :)
Przydatne linki: Jak nauczyć psa żyć z kagańcem PL || EN
Hejty proszę słać na: mamtowdupie@gmail.com
Inne ulepszone Baskerville z The Muzzle Up! Project :)

18 komentarzy:

  1. Ostatnio zamówiłam ten kaganiec. Pomijając, że zamówiłam za mały (brawo ja) i muszę go wymienić, też myślałam o tym jakby go tu "odczarować". Bo zazwyczaj kaganiec = agresywny pies, a nam będzie służył na przejazdy ZTM i czasem do zatrzymania Zuzi przed wyjadaniem resztek (w końcu taki biedny, zagłodzony pies, co go w domu nie karmią i żywi się na mieście) :D
    Ten Twój wygląda super!

    Pozdrawiam,
    poprostuzuzia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Coraz bardziej się przekonuję, szukam jednorożców! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha, super pomysł. Jakoś nie wyobrażam sobie swojego Habsterskiego w różowym kagańcu, ale oczywiście mogłabym znaleźć inny wzorek. Dla mnie oryginalność jest fajna, więc dla mnie pomysł i wykonanie na duży plus.

    Pozdrawiamy,
    Ola i Habs :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowny! Kaganiec zmienił się niesamowicie, jest praktycznie nie do poznania. Miałaś wspaniały pomysł. Bardzo teraz żałuję, że na mojego psa nie pasuje żaden rozmiar Baskervila.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobry pomysł z tym kolorowym kagańcem! Od razu inaczej patrzy się na takiego psa! ;)

    Pozdrawiamy
    www.shushaspaniel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda to fantastycznie, naprawdę myślałam że wypuścili jakąś niesamowitą serię Baskervillów! :)

    Bardzo dziękuję, za podlinkowanie mojego bloga! Cieszę się, że uważasz wpis za godny polecenia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Madzik, ty to jednak jeszteś Geniusz!

    OdpowiedzUsuń
  8. WOW ! Ja też chcę! <3 proszę jedynie o informację czy trzeba bardzo dużych zdolności plastycznych, czy można to zrobić "nogami"? :P

    I jeszcze bym poprosiła o technikalia - skąd dorwałaś taką ładną taśme (i ta szerokość!) i czy wystarczyła tylko jedna rolka? Jest cudownie, muszę tak zrobić z naszym baskervillem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Talentu plastycznego do zrobienia tego musisz mieć tyle, żeby potrafić obklejać przedmioty półokrągłe taśmą klejącą :)
      natomiast samą taśmę kupiłam w Tesco którgoś razu :) To taśma do pakowania przesyłek po prostu. Pytałaś o to ile jej idzie - u nas poszło chyba niewiele, bo rolka była nadszarpnięta nieźle przez pakowanie rysunków a po całej akcji jeszcze jej trochę zostało. No i ważne dla mnie - prócz kozackiego wzorku ma też kozacki klej. Jak tą taśmą skleisz to odklejasz potem nożyczkami XD

      W kwestii szerokości taśmy - jaką chcesz, ja swoją i tak musiałam docinać, ciąć na pół itp. A te pingwinki, które wkleiłam na blogu są chyba w ogóle robione 2.5-3cm taśmą. Nie tyle ważna szerokość ile to, żeby dobrze się trzymała... i była śliczna :D

      Usuń
    2. a podaj mi więcej namiarów na tą taśmę z Tesco, jakas nazwa, firma itp :)

      Usuń
    3. Firma to Scotch.
      Nic więcej na nią nie mam, niestety, też ostatnio próbowałam szukać w necie i nie znalazłam jej :/
      a była sezonowo, bo coś tam się zaczynało - okres świąteczny chyba - więc taśmy do pakowania prezentów rzucili.

      Usuń
  9. ja nie mogę, rewelka! tylko skąd taką taśmę wziąć? to jakaś klejąca?

    Pozdrawiamy!
    Śledź też pies

    OdpowiedzUsuń
  10. Pomysł genialny! Że też nikt nie wpadł na to wcześnie, przecież to jest boskie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Jaką kolorystykę dobrać do jankowego pysia? ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale czad :D Nigdy bym nie przypuściła, że kaganiec może wyglądać tak uroczo!

    OdpowiedzUsuń
  13. Jest absolutnie szałowy. I teraz mam zagwozdkę, bo muszę dorwać oczojebny róż i niebieski i stjuningować laskom namordniki :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Jaki piękniś ! Aż mam ochotę taki zrobić. Przypnę sobie Twojego pomocnego posta. Pozdrawiamy!
    http://maniolowo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń